Kto choć trochę interesuje się burakami, na pewno natknął się na słowo „azotany”. Brzmi jak coś z laboratorium. Tymczasem jesz je codziennie, zwykle nawet o tym nie wiedząc. Wyjaśniamy, o co chodzi, prostym językiem.
Czym są azotany?
Azotany to naturalne związki azotu i tlenu. Rośliny pobierają je z gleby, bo azot jest jednym ze składników, których potrzebują do wzrostu. Część zostaje w ich liściach i korzeniach. Dlatego to właśnie warzywa są głównym źródłem azotanów w diecie większości ludzi.
W których warzywach jest ich najwięcej?
Najwięcej azotanów mają warzywa liściaste i niektóre korzeniowe: rukola, szpinak, sałata, seler, rzodkiewka i burak. Ich ilość mocno się jednak różni. Zależy od odmiany, gleby, pory roku i sposobu uprawy. Dlatego nie da się podać jednej liczby dla „buraka”.
Co dzieje się z azotanami w organizmie?
Organizm potrafi przekształcać azotany z pożywienia w tlenek azotu. To naturalny proces, który zaczyna się już w jamie ustnej.
Azotany i azotyny to nie to samo
Wiele osób, słysząc „azotany”, myśli o wędlinach. W przetworach mięsnych jako konserwanty stosuje się głównie azotyny, czasem także azotany. Na etykiecie znajdziesz je jako E249–E252. W warzywach azotany występują naturalnie. W UE jedne i drugie podlegają przepisom, a ich poziomy są kontrolowane. Jeśli masz pytania o swoją dietę, najlepiej porozmawiaj z lekarzem lub dietetykiem.
Dlaczego sportowcy mówią o burakach
Burak jest często wybierany przez sportowców i aktywne osoby jako prosty, roślinny dodatek do codziennej rutyny. To jedno z najbogatszych w azotany warzyw, jakie łatwo kupić w Polsce. I od pokoleń jest na naszych stołach, od barszczu po ćwikłę.
A gdzie w tym wszystkim jesteśmy my?
Nasz shot to trzy ekologiczne składniki: burak, imbir i cytryna. Tłoczony na zimno i butelkowany na świeżo w małych partiach, według przepisu z kuchni babci. Nie obiecujemy cudów. Po prostu zrobiliśmy shot z buraka, który smakuje na tyle dobrze, że chce się go pić codziennie. Jeśli brzmi to jak coś dla ciebie, box z 12 shotami to najprostszy sposób, żeby wpisać go w swoją rutynę.

